Testujemy plecak Beal Mad Max 45 litrów
Jeśli szukasz plecaka, który przetrwa rzucanie pod skałą, cioranie po szorstkim granicie i pomieści absolutnie wszystko, co jest potrzebne na cały dzień wspinania, Beal Mad Max 45 powinien znaleźć się na Twoim celowniku. Plecak Beal Mad Max już teraz jest dostępny w sklepie górskim i alpinistycznym 9c.
Budowa i materiały: Wytrzymałość ponad wszystko
Pierwsze, co rzuca się w oczy, to materiał. Mad Max 45 został wykonany z grubego, powlekanego materiału (tarpaulin), który przypomina plandekę lub worki jaskiniowe. Jest on w 100% wodoodporny i niemal niezniszczalny. Możesz go postawić w błocie lub na ostrych kamieniach bez obawy o przetarcia.
Ergonomia: Dostęp w stylu „walizki”
Największym atutem tego modelu jest system otwierania. Plecak posiada zamek biegnący wokół tylnego panelu (pleców). Po jego rozpięciu mamy pełny dostęp do zawartości, jak w walizce.
Czyste plecy: Dzięki otwieraniu od strony pleców, system nośny zawsze pozostaje czysty, nawet gdy kładziesz plecak na brudnej ziemi.
Organizacja: Wewnątrz znajdziemy zintegrowaną płachtę na linę oraz liczne pętle sprzętowe, które pozwalają posegregować ekspresy i karabinki.
Komfort noszenia
Mimo swojej "pancernej" natury, Beal nie zapomniał o wygodzie.
System nośny: Szelki są szerokie i dobrze wyściełane pianką EVA.
Pas biodrowy: Solidny pas pozwala przenieść ciężar na biodra, co przy 45 litrach wypełnionych szpejem (lina, woda, buty, ekspresy) jest kluczowe dla Twojego kręgosłupa.
Pojemność – czy 45 litrów wystarczy?
Pojemność 45 litrów jest optymalna. Bez trudu pomieścisz w nim:
- Linę 70m,
- Zestaw 15 ekspresów,
- Dwie pary butów,
- Uprząż, kask,
- Proviant i 2 litry wody.





Komentarze
Prześlij komentarz